Hobby i Rekreacja

Czy warto uprawiać kilka sportów jednocześnie?

Off 2

Czy warto uprawiać kilka sportów jednocześnie?

Szukając sposobu na szybkie poprawienie swojej kondycji i sylwetki, stajemy czasem przed pokusą, aby wypróbować kilka sposobów na raz. Czasem też po prostu nie wiemy, jakie rodzaje aktywności właściwie lubimy najbardziej? Czy uprawianie kilku dyscyplin na raz ma sens?
Gdy decydujemy się na to na początku naszej przygody, warto jednak, testując różne możliwości, poświęcać im czas po kolei. Kiedy jednak już zawęzimy swoje preferencje do kilku różnych aktywności – nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykonywać je naprzemiennie. Pamiętajmy przy tym, że o ile nie jesteśmy thriatlonistami szykującymi się do zawodów, to raczej trzy treningi dziennie nie są potrzebne. Co więcej, tak intensywna aktywność fizyczna zwiększa ryzyko kontuzji albo przetrenowania. Lepszym sposobem na polepszenie ogólnej kondycji będzie zaplanowanie, aby dany sport czy rodzaj treningu uprawiać raz w tygodniu, uzupełniając to innymi. Możemy np. stosować naprzemiennie trening siłowy, biegi, aerobik, pływanie, czy też w wersji bardziej zaawansowanej np. crossfit i półmaratony, do tego dokładając towarzyskie mecze piłkarskie. Stawianie na różne treningi pomoże nam rozwinąć różne zdolności i grupy mięśni. Gdy zajmujemy się sportem na poważnie, trener wskaże, jakie typy ćwiczeń będą wspomagać osiąganie wyników w naszej głównej dyscyplinie.

About the author / 

admin

Related Posts

Losowe artykuły:

  • Zgłoszenia o obserwacjach UFO w Polsce

    Nietypowe hobby Psychologia naucza, że należy znaleźć sobie satysfakcjonujące hobby, by odnaleźć w życiu równowagę, zachować dobrostan psychiczny i cieszyć się życiem. Można wybierać wśród czynnych i sportowych hobby, jak podróżowanie, czy taniec, a można też mieć takie zajęcie, które nie wymaga wychodzenia z domu – na przykład szydełkowanie, czy składanie modeli. Niektórzy wybierają sobie…

  • Bez całusa

    Wczoraj znów byliśmy z Kubą na łyżwach. Wszystko pięknie się zapowiadało. Późny wieczór, pusty staw tylko dla nas, minus 14 stopni więc lód prawie pewny. No właśnie – prawie pewny. Lód, jak zwykle pierwszy testował Kuba. Założył łyżwy i dawaj, a ja za Nim cichutko podreptałam na środek stawu. A tu nagle jak coś parę…